Barszcz Sosnowskiego – jak rozpoznać


barszcz_sosnowskiego W ciągu kilku ostatnich dni możemy śledzić wzrost różnego rodzaju doniesień na temat Barszczu Sosnowskiego. Niestety bardzo często dziennikarze wykazują się brakiem rzetelności i nie “odrabiają” zadania domowego myląc rośliny i tak jak to było już kilka razy na Onecie wstawiają do artykułu zdjęcia Arcydzięgla – roślinę leczniczą i przyprawową, bardzo znaną i cenioną, uprawianą od dawna w ogrodach przyklasztornych.



Można również zaobserwować pewne niepokojące zjawisko. Dla niektórych ludzi każda roślina z białymi kwiatami zebranymi w baldach jest barszczem. Niestety cierpią przez to nikomu nie robiące rośliny (głównie z rodziny selerowatych) takie jak Dzięgiel leśny, Potocznik wąskolistny, Marchewnik anyżowy, Trybula leśna czy wspomniany już wcześniej Arcydzięgiel. Rozumiem, że można się pomylić w przypadku Barszczu zwyczajnego (Heracleum sphondylium), który jest bardzo podobny do Sosnowskiego, ale mylenie go z innymi nawet niepodobnymi roślinami jest już pewną przesadą. Zdarzają się już w całym kraju przypadki gdzie strażacy, którzy moim zdaniem i na ich obronę wiedzy botanicznej posiadać nie muszą – usuwają stanowiska Arcydzięgla opierając się po prostu na zgłoszeniach, które do nich trafiają zakładając, że ktoś to wcześniej sprawdził. Często nie spradził. A szkoda.

Barszcz jest oczywiście bardzo groźną rośliną. Warto jednak zachować umiar i rozsądek i nie bać się niepotrzebnie wszystkich roślin z białymi baldachami, które rosną w okolicy. Nawet samego barszczu nie trzeba się bać aż tak jak chciałyby nam to wmówić media. Osoby, które mają ciemną karnację są o wiele odporniejsze na działanie barszczu, do tego kontakt z rośliną może być niebezpieczny głównie w gorące, słoneczne dni. Jak ze wszystkimi tego typu substancjami – jedni mają większą, inni mniejszą podatność na ich działanie.

Poniżej kilka porad, które pozwolą wam odróżnić groźną roślinę od tych całkiem nieszkodliwych:



Pierwsza cecha, dzięki której można odróżnić dorosłego osobnika to jego rozmiar. Barszcz Sosnowskiego dorasta do około 2 – 2,5 metrów wysokości. (zdjęcia krążące po Internecie z osobnikami 3-4 metrowymi to prawdopodobnie barszcz Mantegazziego (Heracleum mantegazzianum) – również groźny) Oczywiście u nas raczej niezbyt często spotyka się tak okazałe rośliny, niemniej jednak jest to to cecha, dzięki której będzie nam łatwiej rozpoznać barszcz. Jeśli zobaczymy tak olbrzymią roślinę w terenie lepiej się do niej nie zbliżajmy.


Drugą bardzo charakterystyczną cechą Barszczu są jego liście. (skrętoległe, pierzastodzielne o średnicy do 150 cm) Jak cała roślina są dość sporych rozmiarów, żadna inna roślina podobna do barszczu nie ma aż tak pokaźnych liści. Ich kształt jest trochę zmienny i nie każdy barszczyk będzie miał identyczne liście jednak, jeśli spojrzycie na grafikę na końcu artykułu zobaczycie, że można je odróżnić od innych roślin. Po pierwsze i najważniejsze po rozmiarze. Warto jeszcze wspomnieć, że na końcach liści Barszcz Sosnowskiego posiada maleńkie zaokrąglone ząbki.


Kolejną częścią rośliny, dzięki której możemy zidentyfikować groźnego Sosnowskiego jest łodyga. Pusta w środku, posiada głębokie podłużne bruzdy i jest zielona w górnej części, oraz ma sporo rdzawych plamek szczególnie w dolnej części rośliny, które są bardzo charakterystyczną cechą tej rośliny. Jeżeli widzimy fioletowo-rdzawe przebarwienia na łodydze to możemy być prawie pewni, że jest to barszcz Sosnowskiego. Nawet Barszcz zwyczajny (Heracleum sphondylium), który jest bardzo podobny do Sosnowskiego ma łodygi w pełni zielone bez przebarwień.

Nie popadajmy w skrajności i nie bójmy się wszystkich roślin o białych kwiatach.

Dok1 Grafika przedstawia rośliny z rodziny selerowatych z białymi kwiatami zebranymi w baldachy. Liście pozwalają określić zagrożenie, lub jego brak już na pierwszy rzut oka.


Barszcz zwyczajny (Heracleum sphondylium) roślina najbardziej podobna do barszczu sosnowskiego jednak jest o wiele mniejsza, ma inny kształt liści i brak przebarwień na łodydze. Również zawiera furanokumaryny jednak mniejszych ilościach, kontakt z tą rośliną może powodować jedynie wysypkę lub pieczenie.


Arcydzięgiel litwor (Archangelica officinalis) bardzo często mylony z groźnym barszczem. Roślina nie groźna, wręcz przeciwnie jest surowcem zielarskim. Od 2014 roku roślina jest objęta w Polsce częściową ochroną, wcześniej był pod ścisłą ochroną.


specjalisci_z_onetu Tak widzą barszcz “specjaliści” z onetu :( Jak zapewne widzicie zdjęcie przedstawia Arcydzięgiel, na szczęście pod naporem negatywnych komentarzy pod artykułem fotografia po kilku godzinach została zmieniona.


Przykładowe oparzenie Barszczem Sosnowskiego.


Ciekawe linki:
Wytyczne dotyczące zwalczania barszczu Sosnowskiego i Mantegazziego na terenie Polski.

Comments

comments