Czekolada Bellarom

czekoladaProdukt produktowi nie równy i często w sklepie na jednej półce leży coś co jest naprawde świetne obok tego co już takie nie jest. Postanowiłem na blogu wspomóc wasze wybory polecając produkty, które warto zakupić.



Tak sobie dziś rano wymyśliłem, że przydałoby się na blogu zapoczątkować coś na kształt opisu produktów różnego rodzaju i typu. Wiele osób nie ma czasu siedzieć w sklepie i czytać x metek i składów aby wybrać najlepszy produkt, a ja od dłuższego czasu mam swoich faworytów wybranych w różnych kategoriach. Dlatego też postanowiłem, że od dziś będę się wiedzą dzielił. Natomiast nie będe robił tego w tonie czarnego PR, bo różnie się kończy opisywanie na blogach negatywnie produktów. Znana jest sprawa Paei100a którego straszyli sądami, bo napisał prawdę co o pewnych parówkach myśli. Dlatego też niech oszuści i oszczędzacze na wszystkim nadal dodają sobie kartonu do wyrobów by zaoszczędzić, ja będę opisywał takie produkty, które kupować warto.

Na pierwszy ogień idzie czekolada. Nawet w czasach wiecznego odchudzania się, raz na jakiś czas można się połasić na kawałek czekolady. Bo się lubi, bo jest zdrowa, bo się ma ochotę. Oczywiście na pierwszym miejscu musi stać umiar. Nie ‘zażeramy’ się tabliczką czekolady jak suchą bułką, bo to nie zaprowadzi nas do niczego dobrego. Z góry ustalamy sobie jakiś limit (np. 2 małe cząstki) któremu nie ulegamy pod żadnym pozorem. Nawet jakby się waliło i paliło to nie zjadamy więcej. Silną wolę trzeba ćwiczyć. Oczywiście naszym limitem nie może być pół lub cała tabliczka… Ważne też aby czekolada była czekoladą a nie wyrobem czekoladopodnym czyli cukrem z dodatkami. Jednak w dobrych sklepach często jest tak, że czekolady na półkach zajmują więcej miejsca niż wasze ubrania w szafie. Jak w takim ogromie wybrać to co jest naprawdę dobre?

Z pełną odpowiedzialnością polecam więc czekoladę “Bellarom” firmy Solent GmbH & Co, którą kupić możecie naprzykład w Lidlu. Jest to czekolada gorzka, ale nawet największy łasuch będzie zadowolony bo w smaku jest delikatna i bardzo dobra, nie czuć goryczy tak jak przy niektórych gorzkich czekoladach. Od długiego już czasu kupujemy tylko taką czekoladę i nawet dzieciaki już się przyzwyczaiły i nie ciągną do przesłodzonych mlecznych czekolad. Jest naprawdę dobra jeżeli chodzi o normalną konsumpcję jak i do dodawanie do potraw czy wypieków. Córka robi świetne mufinki właśnie z dodatkiem tej czekolady.

Jak na czekoladę zawiera sporo masy kakaowej (74%) co przy konkurentach na półkach (nawet w samym lidlu) wypada naprawdę bardzo dobrze. Reszta czyli 26% tego co w opakowaniu to cukier, tłuszcz kakaowy, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, lecytyna słonecznikowa i naturalny aromat wanilli. Jak widzicie nie jest to opakowanie zapchane do granic możliwości chemią co moim zdaniem pochwalić trzeba. Rozglądając się na półkach z czekoladą można trafić na całą tablicję mendelejewa a już szczególne na czekoladach z nadzieniem, które zdecydowanie wam odradzam.

Co do czekolady Bellarm to wyrób ten ma certyfikat ‘Rainforest Alliance’ – organizacja ta uważana jest obecnie za jedną z najbardziej renomowanych międzynarodowych organizacji ochrony środowiska. Wspiera ona farmy i spółdzielnie rolnicze przede wszystkim w tropikalnych rejonach upraw w działaniach mających na celu przestawienie ich działalności rolniczej na rozwój zrównoważony. Aby uzyskać certyfikat “Rainforest Alliance Certified” plantatorzy muszą spełnić surowe wymagania. Zobowiązują się między innymi do zachowania systemów ekologicznych, do ochrony dzikich zwierząt i ochrony wód jak również do odpowiedniego wynagradzania i traktowania swoich pracowników, co obejmuje także kwestię dostępu do edukacji i opieki medycznej. Zakazana jest z zasady praca dzieci.

Jak na razie nie spotkałem się z czekoladą, która mogłaby z Bellarom konkurować. Oczywiście zdarzają się czekolady, które mają więcej miazgi kakaowej, nawet po dziewięćdziesiąt kilka procent, problem jednak w tym, że wtedy są to jakieś wymysły firmowe, które kosztują krocie; a w przypadku Bellarom jest jeszcze jeden myślę bardzo ważny aspekt. Czekolada ta kosztuje niecałe 3 złote co powoduje, że stosunek jakość-cena zachęca do kupowania właśnie tego produktu.

Jeśli macie jakieś swoje sprawdzone i ulubione produkty, które warto kupić – czy to ze względu na zdrowy skład, czy ze względu na cenę – piszcie do mnie w komentarzach, bądź bezpośrednio na wojtek(małpa)5ty.pl myślę, że wiedzą taką warto się dzielić, gdyż na półkach sklepowych czai się na nas masa złego i trudno jest wypatrzeć coś naprawdę porządnego nie napchanego chemią czy innymi świństwami. Ze swojej strony postaram się dodawać raz na jakiś czas sprawdzone, dobre i warte zakupu produkty.

Comments

comments