Podpiwek czyli smak PRLu

podpiwekSmak dobrego, łagodnego piwa i śladowe ilości alkoholu. Wspaniale gasi pragnienie i nie pozwala nam się upić. Brzmi wspaniale? Tak, to możliwe jeżeli chodzi o podpiwek.



Dziś chciałbym zaprezentować wam przepis na podpiwek. Czasy świetności trunek ten święcił raczej w głębokim PRLu i dla wielu będzie to ‘smak z dzieciństwa’, który pamiętacie z wypadów na działkę z dziadkami. Napój ten ma mniej niż 1% alkoholu dlatego często nasi dziadkowe czy rodzice raczyli za młodu i się i nas. Teraz niezbyt często możemy spotkać taki podpiwek w sklepie. Gdyby dobrze poszukać znajdzie się oczywiście kilka różnych w tym jakieś nowoczesne napoje gazowane o smaku podpiwku, ale nie oszukujmy się – koło prawdziwego Podpiwku to to nawet na półce nie stały. W mojej okolicy można w sklepie z alkoholami znaleźć Podpiwek Warmiński – bardzo dobry, czasem kupuje – niestety odstrasza trochę jego cena. Za butelkę ponad cztery złote, co za napój nawet nie alkoholowy wydaje mi się zbyt wiele. Dlatego też postanowiłem rozglądnąć się za możliwością zrobienia własnego podpiwka.


Delecta Podpiwek KujawskiJeżeli chodzi o robienie swojego, domowego podpiwku to do dziś dzień Delecta produkuje i sprzedaje gotową mieszankę i zwie się to “Podpiwek Kujawski”. Można go kupić w sklepach osiedlowych, niektórych marketach, no i oczywiście na Allegro. Paczuszka 100 gramowa wystarcza na wykonanie 10 litrów napoju.


kujawiankaWarto jednak zrobić podpiwek od postaw gdyż daje mi to więcej możliwości decydowania o smaku. Głównym składnikiem domowej roboty podpiwka będzie kawa zbożowa. Do tego celu nie nadaje się Inka lub inna kawa ekspresowa, którą przygotowujemy zalewając gorącą wodą. Musi być to kawa wymagająca gotowania. Najpopularniejszą odmianą kawy stosowaną do robienia podpiwka jest “Kujawianka” również firmy Delecta. Można ją dostać tak jak w/w mieszankę w slepach osiedlowych, niektórych marketach no i na Allegro. Głównie chodzi tutaj o jęczmień w składzie, więc jeżeli znajdziecie inną kawę zbożową, która w składzie ma jęczmień i wymaga gotowania – będzie ok.

Składniki:

– 5 litrów wody
– 80 g kawy zbożowej
– 10 g szyszek chmielowych (ok. 1/4 to pół szklanki)
– 2 g drożdży
– 200 g cukru
– kwasek cytrynowy (ok. pół płaskiej łyżeczki)

Kawę już przedyskutowaliśmy powyżej. Jeżeli chodzi o szyszki chmielu to można je kupić w prawie każdym sklepie zielarskim, w sporej ilości aptek no i na Allegro. Pamietać należy jedynie, że różne typy chmielu mogą dawać inny posmak. Z własnego doświadczenia mogę polecić chmiel lubelski. Jeżeli chodzi o drożdże to chodzi nam tutaj o drożdże piekarskie.

Przystępujemy więc do czynów

Wodę wstawiamy w dużym garnku na ogień i doprowadzamy do wrzenia. Do gotującej się wody wsypujemy kawę oraz szyszki chmielowe i zmniejszamy nieznacznie gaz (ale nieznacznie – tylko po to żeby nam kawa i szyszki nie wyleciały na kuchenkę z garnka jak będzie się mocno gotować) i w dalszym ciągu gotujemy całość około 10-15 minut. Po tym czasie wyłączamy gaz i pozostawiamy wszystko aby trochę wystygło. Gdy temperatura spadnie na tyle, że nie będziemy się już parzyć garnkiem podczas dalszej pracy całość przecedzamy dwa razy przez sitko z małymi oczkami. Jeżeli chcemy piękny, brązowy i klarowny napój można przecedzić przez kilkukrotnie złożoną gazę bądź watę albo płótno tak by nawet najmniejsze drobinki nam się nie prześlizgnęły. Do przecedzonego płynu dorzucamy kwasek cytrynowy oraz cukier i dokładnie mieszamy. Jeżeli chodzi o cukier to jak dla mnie optymalną ilością jest ok. 200 gram. Ale nadmienić muszę, że od zawału który przeszedłem w zeszłym roku nie słodzę w ogóle, więc wartość ta może być lekko zaniżona. Możecie więc przepis zmodyfikować nawet do 300 gram, ale nie sądze żeby więcej miało jakikolwiek sens. Całość pozostawiamy do ostygnięcia tak aby było ledwo letnie zamiast gorące.

Dodatkowo mała informacja dla ludzi lubiących eksperymentować. Ilość składników można modyfikować. Dodając więcej szyszek chmielowych uzyskacie charakterystyczną dla piwa goryczkę. Zmieniając także typ chmielu można modyfikować końcowy smak. Dając wiecej cukru o wiele słodszy napój co oczywiste i mający więcej % Natomiast odradzałbym modyfikować ilości drożdży. Dwa gramy to w sam raz i nie radzę dawać więcej. Po pierwsze napój będzie nam poprostu zajeżdżał charakterystycznym drożdżowym zapachem. Zbyt wiele drożdży uniemożliwi wam otwarcie butelki bez straty zawartości. Zbyt wiele gazu w środku powoduje to, że uchodzi on później strasznie długo i trudno utrzymać jest resztą wewnątrz. Dlatego też 2 gramy i nie więcej. Jeśli ktoś nie ma wagi kuchennej to informuję iż dwa gramy drożdży to mniej wiecej tyle ile gumka w nowym ołówku z gumką do ścierania. (kuleczka o średnicy mniejszej niz 1 cm) Naprawdę mało.

W międzyczasie nasz napój już ostygł, wiec odlewamy z niego szklaneczkę i rozprowadzamy w niej drożdże. Później po dokładnym rozmieszaniu w szklance wlewamy spowrotem do garnka i dokładnie mieszamy. Rozlewamy całość do butelek uważając aby płynu w środku było maksymalnie do 3/4 pojemności. Będzie się produkowało sporo gazu a butelka musi to wytrzymać. Znane są przypadki gdy przy większej ilości drożdży i zbyt słabych butelkach opakowanie nie wytrzymało ciśnienia – trzeba było malować kuchnię. Dlatego też do przetrzymywania zalecam butelki po napojach gazowanych, które są grubsze i mocniejsze. Osobiście używam butelek 2 oraz 2.5 litrowych po toniku które są naprawdę grubościenne i wytrzymują bez problemu. Napełnione do 3/4 butelki zgniatamy usuwając nadmiar powietrza, zakręcamy i odstawiamy gdzieś na boczek. Produkujący się w środku gaz i tak nam je naprostuje. Na jeden dzień należy je zostawić w temperaturze pokojowej. Później, następnego dnia o ile macie taką możliwość możecie znieść je do chłodniejszej piwnicy. Po 24h można też upuścić delikatnie trochę gazu i jeszcze raz zagnieść i zakręcić butelki.

Nasz podpiwek będzie o ile jest ciepło gotowy w jakieś 4-5 dni. Gdy jest trochę chłodniej np. jesienią warto poczekać około tygodnia. Pamietać musicie aby butelki otwierać delikatnie powoli upuszczając nagromadzony gaz. Jeśli otworzycie zbyt szybko wasz podpiwek opuści butlę w tempie dość ekspresowym. Przed spożyciem warto oczywiście podpiwek wsadzić do lodówki, gdyż zabójczo smakuje dobrze schłodzony.

Piszcie proszę w komentarzach czy robiliście już taki podpiwek. Być może macie jakieś rady, modyfikacje przepisu, bądź przepis po ‘babci’ ?

Podsumowanie
recipe image
Nazwa
Podpiwek przepis
Opublikowano
Czas
Ocena
3.51star1star1star1stargray Based on 14 Review(s)

Comments

comments

One Comment

Comments are closed.