Domowy kompot z czerwonej porzeczki

Niedzielny obiad z czasów mojego dzieciństwa i wczesnej młodości kojarzy mi się ze zdaniem mamy “Idź po kompot do piwnicy”. Było w tym zdaniu coś, do czego przez długie lata tęskniłem. Gdy opuściłem dom rodzinny zakładając swój własny, nie zawsze były czas, miejsce i sposobność by kompoty na zimę robić. Jednak od kilku lat kultywujemy…