Własne pszczoły w ogrodzie

Pszczoła murarka
Pszczoła murarka

Kiedy wyginie pszczoła, rodzajowi ludzkiemu pozostaną już tylko 4 lata – powiedział kiedyś Einstein. Mam nadzieje, że tak się nie stanie choćby dlatego, że jest wiele osób, które chcą hodować pszczoły i pomóc im przetrwać.


Jakiś czas temu oglądaliśmy z żoną program Mai Popielarskiej “Maja w ogrodzie”. To co nas zaciekawiło w tym odcinku to ule z pszczołami na krańcach ogrodu, które ochoczo wspomagały właścicieli ogrodu w zapylaniu a co za tym idzie w rozwoju i owocowaniu drzew i krzewów oraz pięknych kwiatów. Naszemu ogrodowi nijak do tych prezentowanych w telewizji za grube pieniądze, niemniej jednak ambicje są i co roku staramy się by wyglądał coraz ładniej. Mamy też różnego rodzaju drzewa owocowe, dlatego pszczoły, jako byt wspomagający ogród bardzo mnie zaciekawiły.

Na początku postanowiłem zapoznać się z tematem, zerknąć “co, jak i czym się je”. Oczywiście youtube jest tutaj źródłem niewyczerpanej i nieocenionej wiedzy na wszystkie tematy, również pszczelarskie. Oglądnąłem kilka filmów o prowadzeniu pasieki, i tak mnie to wkręciło, że na oglądaniu spędziłem cały dzień zaniedbując swoje domowe obowiązki. Szczególnie do gustu przypadł mi cykle filmów Pasieka Początkującego Pszczelarza, które nagrywa Aron oraz Piotr i Pszczoły, które nagrywa Piotrek i z tego miejsca chciałbym ich obu serdecznie pozdrowić i podziękować za “wiedzę w pigułce”, którą u nich na kanale łyknąłem. Zapał nie minął, a wręcz jeszcze bardziej rósł, dlatego też na allegro zakupiłem książki o prowadzeniu pasieki by (do)edukować się w tej kwestii bardziej profesjonalnie i od postaw, choćby dlatego, że nie wszystkie terminy używane na youtubowych filmach były dla mnie zrozumiałe.

Po połknięciu książek mój apetyt na zostanie pszczelarzem trochę zmalał. Okazało się, że to jednak dość trudna sprawa, dodatkowo narażona na różnego rodzaju problemy i niepowodzenia. Piotrowi po zimie padły wszystkie pszczele rodziny, do tego doczytałem o rojeniu się i pooglądałem na youtube jak wyglądają wkurzone roje pszczele. Trochę mnie to podłamało, bo nie mam w okolicy nikogo, kto mógłby mi w prowadzeniu takiej pasieki na początku pomóc, a wniosek po edukacji jest jeden – prowadzenie pasieki jest (chyba) zbyt trudne, aby “rzucać” się na to po przeczytaniu dwóch książek i oglądnięciu kilkudziesięciu filmów na yt.

Na całe szczęście po pewnym czasie znalazłem świetne rozwiązanie tego problemu. Okazało się, że pomóc mi może mała, niepozorna pszczółka zwana Murarka ogrodowa (Osmia rufa). Jest to samotna pszczoła (czyli nie wymaga ula i roju oraz królowej) żyjąca sobie swobodnie w naszym kraju od dawna. Zdolności zapylające ma większe od pszczoły miodnej, czyli jest to właśnie to, co interesuje mnie najbardziej, gdyż głównym powodem, dla którego chciałbym pszczoły posiadać to zapylanie tego wszystkiego, co mam w ogrodzie. Do tego jest ona bardzo spokojna, pomimo tego, iż posiada żądło to prawie w ogóle go nie używa. Nie posiada instynktu “obrony ula”, wiec nawet sąsiedztwo ludzi w pobliżu jej gniazda jej nie przeszkadza. Posiada skłonność do tworzenia kolonii i przywiązuje się do miejsca gnieżdżenia.

Pszczółki te nie potrzebują ula, zamieszkują sobie domki wykonane z trzcinowych rurek. Zakupiłem testowo takież właśnie rurki oraz kokony pszczele w internecie i ochoczo przechodzę do zakładania hodowli murarki. Mam nadzieje, że wszystko pójdzie jak trzeba, o sukcesach i porażkach postaram się informować na blogu :-)

Comments

comments