Zdrowotne właściwości wiśni

OLYMPUS DIGITAL CAMERASezon na wi­śnie po­wi­nien trwać cały rok. Jest bo­wiem owoc o wspa­nia­łych wła­ści­wo­ściach zdro­wot­nych.



Wiele osób woli jej słod­szą sio­strę cze­re­śnię, ale choć mają po­dob­ne cechy, wi­śnia jest o niebo lep­sza. Ostat­nio bel­gij­scy na­ukow­cy stwier­dzi­li, że picie szkla­necz­ki soku przed i po tre­nin­gu za­po­bie­gnie bólom mię­śni (po­pu­lar­nym za­kwa­som).

Wi­śnia jest jed­nym z owo­ców “pier­wot­nych” – nie­wie­le zmie­ni­ła się przez pra­wie 2300 lat ho­dow­li. Jak wska­zu­ją ślady od­kry­te przez ar­che­olo­gów i prze­ka­zy pi­sa­ne, wi­śnię ho­do­wa­no już w III wieku p. n. e. W me­dy­cy­nie lu­do­wej była bar­dzo po­pu­lar­nym le­kar­stwem. Sok, owoce i od­wa­ry sto­so­wa­no do po­pra­wie­nia tra­wie­nia, za­spo­ka­ja­nia pra­gnie­nia, chwa­lo­no za do­bro­czyn­ny wpływ na płuca, za prze­ciw­gnil­ne i prze­czysz­cza­ją­ce wła­ści­wo­ści.

Teraz ich fan­ta­stycz­ne wła­ści­wo­ści po­twier­dzi­li na­ukow­cy. Wi­śnie kryją w swoim miąż­szu dużo an­ty­ok­sy­dan­tów – an­to­cy­ja­nów. An­ty­ok­sy­dan­ty spo­wal­nia­ją pro­ce­sy sta­rze­nia, prze­dłu­ża­ją spraw­ność fi­zycz­ną i psy­chicz­ną. Wspo­ma­ga­ją zwal­cza­nie sta­nów za­pal­nych, ob­ni­ża­ją po­ziom złego cho­le­ste­ro­lu LDL.

An­to­cy­ja­ny mają wpływ na ela­stycz­ność i prze­pusz­czal­ność na­czyń wło­so­wa­tych, a zwłasz­cza tych w tę­czów­ce. To zna­czy, że przy­spie­sza­ją pro­ces re­ge­ne­ra­cji barw­ni­ka wzro­ko­we­go – ro­dop­sy­ny nie­zbęd­nej do re­je­stra­cji świa­tła pa­da­ją­ce­go na siat­ków­kę (czyli mają zna­czą­cy udział w re­ge­ne­ra­cji wzro­ku osób pra­cu­ją­cych w złym oświe­tle­niu). Wi­śnie dzię­ki obec­no­ści an­to­cy­ja­nów (250-600 mg w 100 cen­ty­me­trach sze­ścien­nych miąż­szu) mają wpływ na ostrość wi­dze­nia.

Ba­da­nia uczo­nych z USA udo­wod­ni­ły, że czę­ste je­dze­nie wiśni może ob­ni­żyć po­ziom złego cho­le­ste­ro­lu LDL we krwi i może wpły­nąć na zmniej­sze­nie ilość tłusz­czu brzusz­ne­go. Tego tłusz­czu, który jest przy­czy­ną cho­rób ukła­du ser­co­wo-na­czy­nio­we­go i bar­dzo czę­sto po­ja­wia się u osób wy­ko­nu­ją­cych pracę sie­dzą­cą oraz u męż­czyzn.

Comments

comments